Ostatnie bastiony pracodawców
Kopiuj tekst

Ostatnie bastiony pracodawców

Obserwując polski rynek pracy odnosi się wrażenie, że nie ma już miejsca, w którym reguły wyznaczają pracodawcy. Wszędzie słyszy się o rynku kandydata. Tymczasem eksperci Antal podkreślają, że w dwóch branżach pracodawcy jeszcze nie oddali pracownikom pola.

Sektory bankowy i prawniczy są ostatnimi bastionami rynku pracodawcy. Osiągnięcie wysokich zarobków i ciekawe perspektywy zawodowe czekają tam tylko na tych pracowników, którzy skupią się na budowaniu własnej eksperckiej marki.

Rynek kandydata, czyli zjawisko nadpodaży miejsc pracy, stawia pracodawców w defensywie i zmusza ich do podporządkowania się rozdającym karty pracownikom. To ci ostatni mogą czuć się pewniej zmieniając pracę, negocjując wynagrodzenie, planując ścieżkę rozwoju. Nie bez kozery rynek pracodawcy jest częstym zjawiskiem w czasach kryzysu lub stagnacji – to wtedy firmy decydują się na radykalne działania, jak np. zwolnienia grupowe, a pracownicy kurczowo trzymają się sprawdzonych, stałych posad, myśląc nie o tym, co mogliby zyskać, a raczej o tym, czego nie chcą stracić. Patrząc na dobrą sytuację gospodarczą na polskim rynku pracy (według Raportu Płacowego Antal średnie wynagrodzenie oferowane specjalistom i menedżerom w różnych branżach wzrosło w porównaniu do ubiegłorocznego badania o 5,85% i osiągnęło poziom 10 223 PLN brutto), można więc pomyśleć, że jeszcze długo o rynku pracodawcy nie usłyszymy.

 Jednak, jak wyjaśniają eksperci Antal, to zjawisko jest teraz obecne w dwóch branżach – finansowej i prawniczej.

Pierwszą z nich jest sektor bankowy. To tu obserwowaliśmy w ostatnich latach liczne zmiany własnościowe, konsolidacje, a także modyfikacje celów strategicznych przedsiębiorstw. „Wobec szeregu zmian regulatorów, niepewności wobec projektów rządowych i, co za tym idzie, prognozowanych spadków rentowności banków czy towarzystw ubezpieczeniowych, pracodawcy sektora finansowego szukają oszczędności. Tworzy to atmosferę wyczekiwania na to, co pokaże jutro” – wyjaśnia Sebastian Sala, menedżer Antal Banking & Insurance.

Raport Płacowy Antal 2016 podaje, że średnie wynagrodzenie oferowane specjalistom i menedżerom w branży finansowej wynosi 9 217 PLN brutto miesięcznie w porównaniu do 8 410 PLN w poprzednim badaniu. Dlaczego w teoretycznie niesprzyjających warunkach wynagrodzenia jednak wzrosły? To wyraźny znak, że nawet przyjmując postawę wyczekującą i szukając oszczędności, pracodawcy nie rezygnują z zatrudniania najlepszych. Choć wakatów jest mniej i rekrutujący są zdecydowanie bardziej selektywni, pracownicy, którzy są w stanie zarządzić realizacją obecnych celów strategicznych - optymalizacją kosztów i poszukiwaniem oszczędności – są traktowani jako długofalowa inwestycja. Tym bardziej, że – jak dodaje Sebastian Sala, menedżer Antal Banking & Insurance – „Wyniki banków za pierwsze półrocze 2016 nie były złe, zbliżający się koniec roku prawdopodobnie wzmocni ten trend i pokaże jaka jest faktyczna kondycja sektora bankowego”.

Inne przyczyny z kolei stoją za zjawiskiem rynku pracodawcy w sektorze usług prawniczych. Na tym rynku obserwujemy od pewnego czasu bardzo ciekawy trend. O ile jeszcze kilka lat temu uwolnienie zawodu adwokata i radcy prawnego nie miało większego wpływu na bieżącą sytuację rynkową specjalistów i menedżerów, o tyle w ostatnim okresie zaobserwowaliśmy wzmożoną konkurencję wśród młodych prawników. Ubiegają się głównie o stanowiska specjalistyczne, sporadycznie o menedżerskie. „Wzmożona konkurencja wśród młodszych stażem prawników, zaczyna się również powoli przekładać na odbiór rynkowy bardziej doświadczonych kolegów –oczekiwania pracodawców rosną. Z drugiej strony wyraźnie widzimy, że nieliczna pula pracowników, która (bez względu na staż pracy) prócz wiedzy merytorycznej cechuje się także głębokim zrozumieniem mechanizmów biznesu, może przebierać w atrakcyjnych ofertach pracy. Jest to pewien dysonans rynkowy – w branży prawniczej jednocześnie możemy zaobserwować dwa zjawiska. Pierwsze – rynek pracodawcy, po którym poruszają się specjaliści z bogatą wiedzą, lecz formalistyczną postawą. Drugie to rynek kandydata, którego doświadczają jednostki probiznesowe. Prawnik teoretyk przegrywa z prawnikiem biznesmenem"– komentuje Konrad Gniadek, ekspert ds. rekrutacji prawników w Antal Legal.

Tegoroczna średnia oferta dla prawników to aż 13 906 PLN brutto miesięcznie w porównaniu do 12 460 PLN w poprzednim badaniu. Wysokie wynagrodzenia w tym sektorze oferowane są przede wszystkim w Warszawie, w dużych międzynarodowych podmiotach.

W jaki sposób pracownicy zatrudnieni w bankowości lub usługach prawniczych mogą – pomimo rynku pracodawcy – osiągać satysfakcjonujące wynagrodzenie i rozwijać kompetencje? Konieczne jest zaprezentowanie obecnemu lub potencjalnemu pracodawcy umiejętności szerszego spojrzenia na sytuację branży. Pracownik, który jasno zakomunikuje, że zna kondycję sektora i umie swoje obowiązki realizować skutecznie nawet w niesprzyjających warunkach, może liczyć na większą przestrzeń negocjacyjną. Nie bez znaczenia jest również dbałość o personal branding, czyli traktowanie własnej osoby jak marki i inwestycja w dobry ekspercki wizerunek. Zarówno bankowość, jak i usługi prawnicze, to branże hermetyczne, w których magia nazwiska działa wyjątkowo skutecznie. W długiej perspektywie takie proaktywne działania przyniosą lepsze efekty, niż bierne wypatrywanie rynku kandydata.
Powiązane artykuły
O jakim pracodawcy marzą Polacy?

Wielkość i prestiż firmy, styl zarządzania i kultura organizacyjna oraz wysokość wynagrodzenia, to trzy główne cechy, których szukamy u idealnego pracodawcy. Jak wynika z badania Antal „Najbardziej pożądani pracodawcy”, przeprowadzonego wśród ponad 4 tys. specjalistów i menedżerów, w TOP5 wskazań znalazły się również: innowacyjność, stabilność zatrudnienia i możliwości szkolenia.
Czeka nas masowa restrukturyzacja zawodów

Scenariusze wskazują, że do 2030 r. 75 milionów do 375 milionów pracowników (3 do 14 procent globalnej siły roboczej) będzie musiało zmienić kategorie zawodowe. Polski rynek pracy nadal należy do tradycyjnych, przez co takie zjawiska często napotykają opór mentalny. Wprawdzie wielu pracowników nierzadko samodzielnie decyduje się na przekwalifikowanie, ale nadal brakuje wiedzy jak efektywnie to zrobić, a wspomniana restrukturyzacja zawodów jawi się w ogólnej opinii jako zło konieczne. Co zrobić w sytuacji, gdy pracodawca redukuje etaty lub posiadane kwalifikacje nie do końca odpowiadają nowym potrzebom biznesu? Jakie kompetencje są w cenie?
Czy duopolis staje się rzeczywistością? Od mitu do faktu

O duopolis Łodzi i Warszawy mówi się od lat. Miasto nie tylko przeszło w tym czasie diametralną przemianę, ale w tej chwili rywalizuje już z regionami CEE pod kątem rozwijania biznesu i nowych inwestycji. Siłą lokalizacji jest duża pula talentów, co potwierdza świeżo opublikowany raport „Kapitał ludzki w regionie łódzkim”.
Polak niechętny, ale zmuszony do zmiany zawodu

Scenariusze wskazują, że do 2030 r. 75 milionów do 375 milionów pracowników (3 do 14 procent globalnej siły roboczej) będzie musiało zmienić kategorie zawodowe. Polski rynek pracy nadal należy do tradycyjnych, przez co takie zjawiska często napotykają opór mentalny. Wprawdzie wielu pracowników nierzadko samodzielnie decyduje się na przekwalifikowanie, ale nadal brakuje wiedzy jak efektywnie to zrobić, a wspomniana restrukturyzacja zawodów jawi się w ogólnej opinii jako zło konieczne.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.